Pisanie dla kogoś kto poświęcił tak wiele czasu dla świata obrazu nie należy do zadań łatwych. Ale cóż, nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Właściwie to powinienem cofnąć się wstecz i trochę opowiedzieć o tym jak to się zaczęło z fotografią i dalej z ogrodami. Od początku tej drogi do teraz dzieli mnie bez mała 25 lat. Postanowiłem zatem pisać a przede wszystkim pokazywać to co aktualne a w chwilach nostalgii wracać z sentymentem do odległej przeszłości. Moja fotograficzna pasja i praca to przede wszystkim ciągłe podróże, te bliskie i te dalsze, ale też niekończące się oczekiwanie na dogodne światło, po to by zrobić to jedno dobre zdjęcie. Zacznijmy niech się dzieje... Podróż 1 - Warmia i Mazury - czerwiec 2010 Jazda samochodem po polskich drogach - jak wiecie - to nie lada wyzwanie a czasami wręcz sztuka przetrwania dla kierowcy i "tomkolota" - tak nazwałem swój pojazd dwuśladowy z ręcznym "przeładowaniem":. 550 kilometrów 8 go...